Artykuły w kategorii "Muzyka"

5 Artykułów

„Przypis” – reż. Joseph Cedar

Pogoń za wiatrem

Niektórzy wierzą, że życiem rządzi przeznaczenie, które zakłada z góry ustalony porządek rzeczy. Inni mówią, że przeznaczenie to tylko przypadek, sugerując, że żyjemy w kosmicznym chaosie.

Przeznaczenie czy przypadek?

Nikt nie wie i nikt się nigdy nie dowie. Ale nie szkodzi. Liczy się to, że skutki jednego czy drugiego są czasem absurdalne.

Tak absurdalne, że nie pozostaje nic innego, jak tylko patrzeć i boki zrywać. Read More →

Beethoven: Symfonie, Osmo Vänskä/Minnesota Orchestra

Bardzo współczesne i dla współczesności?

Mój kot Gustaw („Guś”), gdy widzi „karmę uzupełniającą dla kotów”, albo lekarstwo przemieszane z kawałkami apetycznego jedzenia, wpatruje się i długo wącha, a potem z obrzydzeniem drapie podłogę i odchodzi dumnym krokiem. Ja też tak reaguję (albo mniej więcej tak) na widok reklam, opłaconych recenzji i innych chwytów marketingowych. Read More →

Sokołow: Recital w Salzburgu

Klasa dla samego siebie

Daje nie więcej niż sześćdziesiąt koncertów rocznie. W 1995 roku przestał nagrywać w studio. Na znak protestu przeciwko surowym wymogom wizowym dla rosyjskich obywateli nie występuje w Wielkiej Brytanii. Z powodu zbyt krótkich prób nie gra z orkiestrami. W dodatku rzadko udziela wywiadów. Read More →

Mahler: Symfonie/Chicago Symphony Orchestra, Sir Georg Solti

Wiele hałasu o nic

Podczas swojej długoletniej kariery Sir Georg Solti nagrał wiele płyt dla wytwórni Decca, wśród których znajduje się sporo wartościowych interpretacji, zwłaszcza dzieł operowych. Główne cechy tego wybitnego dyrygenta to niezwykły wigor, nieustanne dążenie do technicznej doskonałości i wspaniały zmysł dramaturgiczny.

Dlaczego więc nie pieję z zachwytu nad tymi wirtuozowskimi wykonaniami, i to pomimo, że  wielki Sir Georg Solti nagrał je we współpracy z jedną z najlepszych orkiestr na świecie (Chicago Symphony Orchestra), plejadą wybitnych solistów i słynną wytwórnią płytową, znaną z nienagannych technicznie nagrań? Ponieważ Solti postrzegał symfonie Mahlera, tak przecież bogate od strony duchowej i emocjonalnej, w dziwnie jednostronny sposób. W jego ujęciu są one jedynie wielkim spektaklem muzycznym, czymś w rodzaju theatrum mundi z wystudiowanymi dramatycznymi gestami i błyskotliwymi orkiestrowymi fajerwerkami. Można zaryzykować stwierdzenie, że te jednowymiarowe, na wskroś teatralne interpretacje są doskonałym prezentem dla wrogów tej muzyki, przypisujących jej liczne domniemane wady, jak m.in. ubóstwo duchowe i intelektualne, przerost formy nad treścią i kicz.

Read More →